Image

„Stop drożyźnie” – rolnicy blokują drogi

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

W prawie 50 miejscach w kraju odbyły się i nadal trwają protesty rolników zorganizowane przez AgroUnię, których hasłem przewodnim było „Stop drożyźnie”. W większości miejsc nie były to jednak całkowite blokady dróg, ale powolne przejazdy po drogach i wjazd ciągników do miast. Tak było pod Środą Wielkopolską, gdzie ciągniki w powolnym tempie poruszały się droga krajową na 11 z Koszut do centrum Środy Wlkp. Tak samo było chociażby w Czaczu oraz na terenie gminy Krzywiń. Chociaż przy tym proteście ciągniki ominęły nasze miasto, to podobnie jak ostatnim razem, wielu kierujących zdecydowało się skorzystać z alternatywnej trasy przejazdu i ominięcia blokady w Środzie Wielkopolskiej. To sprawiło, że ruch na odcinku Poznań – Rawicz biegł przez śremską obwodnicę. Skończyło się tak, jak się skończyło – wzmożonym ruchem pojazdów w Śremie i okolicy, co oczywiście przełożyło się na dłuższe niż zwykle stanie w korkach.

– Rolnicy zmuszeni są do wyjścia na drogi, po polski rząd nie radzi sobie z sytuacją – mówił na poniedziałkowej konferencji zapowiadającej wczorajsze strajki lider AgroUnii, Michał Kołodziejczak. – Polski rząd wyprowadził nas rolników na ostry zakręt, z którego możemy wypaść i dziś wychodzimy się upominać o to, żeby zrobił wszystko, co może, żeby nas uratować – grzmiał do zgromadzonych.

Tam, gdzie nie odbyły się całkowite blokady dróg pojazdy rolnicze skierowane były do miast. Dlaczego właściwie do miast? Kołodziejczak tłumaczył to w ten sposób, że tylko dzięki temu, gdy miastowi na własne oczy zobaczą rolników ujrzą także, że problemu rolników, to także problemy ludzi mieszkających w miastach.

Więcej znajdziesz w czwartkowym e-wydaniu!


Berdychowski Kwiecien2 2024

Zamów dostęp do cyfrowego wydania już teraz!