Za cel obrali sobie szalet miejski
Śrem ma problem z wandalizmem – nikt tego faktu nie ukrywa i się przed nim nie wzbrania. Policja stara się jak może, żeby takich delikwentów wyłapywać, ale system kar jest niewspółmierny z tym, jaką szkodę osoby takie wyrządziły. A ostatnio postanowiły wyżyć się, wyładować swoją frustrację, a może popisać się przed partnerką, na publicznej toalecie. Szalet miejski w parku śremskich odlewników padł ofiarą tej niepohamowanej agresji i efekty było widać na początku minionego tygodnia.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Jedna ze ścian toalety została zdewastowana. I nie mówimy tu o jakimś pomazaniu sprayem, tylko o faktycznym uszkodzeniu ściany, która jeszcze we wtorek walała się po parku. Nieuzasadniony niczym atak na mienie publiczne doprowadził do odkrycia wytłumienia szaletu, które również „dostało za swoje”.
Reklama
Miejskie służby utrzymujące porządek w parku zadziałały jednak błyskawicznie i już w środowy poranek szalet miejski wyglądał jak nowy. No prawie. Nadal, przechodząc obok niego, można zauważyć ślady wskazujące na to, że niedawno padł on ofiarą najprawdopodobniej wyrostków, którym alkohol dodał mocy.
Reklama
Sprawa jest wyjaśniana.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



