„Pancerny” wiadukt go nie zatrzymał. Uderzył w niego i pojechał dalej. Zatrzymała go policja
W środku nocy z piątku na sobotę, na ulicy Powstańców Wielkopolskich, doszło do groźnej kolizji z udziałem ciężarówki. Pojazd nie zmieścił się pod słynnym wiaduktem. Zgubił tony jabłek i pojechał dalej.
Kierowca, zamiast zatrzymać się i ponieść konsekwencje, podjął desperacką próbę ucieczki z miejsca zdarzenia. Po tym, jak został zatrzymany przez policję, wiadomo było, dlaczego uciekł z miejsca kolizji.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Zdarzenie miało miejsce tuż po godzinie 23:00. 38-letni kierowca, prowadzący ciężarówkę marki Mercedes Axor, wjechał na ulicę Powstańców Wielkopolskich w Śremie, nie zważając na znaki zakazu. Próbował przejechać pod wiaduktem kolejowym. To się nie udało. Uderzenie było na tyle silne, że z ciężarówki wypadły skrzynie z jabłkami, które rozsypały się na jezdni. Mimo tak poważnej kolizji, kierowca, wraz z 26-letnim pasażerem, postanowił kontynuować jazdę.
Reklama
Całe zdarzenie widzieli świadkowie, którzy zadzwonili na numer 112 i poinformowali o zdarzeniu. Wsiedli w samochód i pojechali za ciężarówką, cały czas informując służby o jej lokalizacji. Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego podjęli pościg za uciekającym Mercedesem. Pościg trwał zaledwie kilka minut. Między miejscowościami Góra a Jaszkowo, mundurowi zatrzymali ciężarówkę do kontroli.
Reklama
Podczas zatrzymania okazało się, że obie osoby siedzące w kabinie ciężarówki są pijane i żadna z nich nie chciała przyznać się do kierowania. Próbowali wmówić policjantom, że kierowcą był „ten trzeci”, który postanowił ich opuścić i uciec. Oczywiście policjanci nie uwierzyli w tę bajkę i wykonywali swoje czynności z zatrzymanymi osobami i pojazdem.
Ostatecznie do kierowania przyznał się starszy z mężczyzn. Szybko okazało się, że zatrzymany 38-latek to nie tylko nieodpowiedzialny kierowca, ale też osoba, która celowo i z premedytacją łamie prawo. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. Jakby tego było mało, wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Mało tego – nałożone na niego zostały dwa zakazy prowadzenia pojazdów, które wydał sąd.
Do policyjnego aresztu trafił zarówno 38-latek, jak i 26-letni pasażer, który też był nietrzeźwy. Nad sprawą pracują policjanci z Wydziału Kryminalnego – podaje podinsp. Ewa Kasińska, oficer prasowy KPP Śrem.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



