||

Śremskie obchody wybuchu Powstania Warszawskiego

Img 1270
Śremianie uczcili pamięć o wybuchu Powstania Warszawskiego (fot. Wiktor Chicheł)

W piątek 1 sierpnia w 81. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego o godz. 17.00, przy pomniku Żołnierza Polskiego w Parku Miejskim im. Powstańców Wielkopolskich, środowiska historyczno-patriotyczne zorganizowały obchody tej rocznicy.

W godzinę „W” w całym mieście wybrzmiały syreny alarmowe i tym momentem zadumy rozpoczęły się oddolne obchody 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Śremie pod Pomnikiem Żołnierza Polskiego w Parku Miejskim im. Powstańców Wielkopolskich. Następnie przybyłych przywitał radny powiatowy Emil Majsner:

„Jesteśmy dzisiaj tu, by uczcić pamięć tych, którzy walczyli i ginęli w Powstaniu Warszawskim. Szczególnie chcemy wspomnieć tych naszych lokalnych bohaterów. Bardzo mnie cieszy obecność małych dzieci, bo warto zaznaczyć, że już w ich wieku wtedy walczyły”.

Następnie odśpiewano wszystkie zwrotki „Mazurka Dąbrowskiego”, po czym radny z Lucin oddał głos Wiktorowi Chichłowi ze Śremskiego Instytutu Historii, który opowiedział o śremskich powstańcach i podzielił się krótką refleksją na temat tego zrywu niepodległościowego.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

„Ze Śremem związanych było na pewno kilkunastu powstańców warszawskich, z czego żyje jeszcze jedna uczestniczka, sanitariuszka Teresa Jodkowska z domu Ekner. W marcu odeszła od nas pani Halina Kolińska z domu Loga, która jeszcze do niedawna była uważana za ostatnią żyjącą uczestniczką powstania ze Śremu. Z naszym miastem ci ludzie byli związani w różnoraki sposób, gdyż nie tylko tu się rodzili czy ogólnie żyli, ale zostawali absolwentami szkoły podchorążych, mieszkali przez pewien okres czasu albo przybywali po wojnie i w Śremie umierali. Niestety nie są znani w Śremie. Nawet Marian Szczepski przez 80 lat figurował jako Marcin i tak też został wpisany w katalogu powstańców w muzeum PW. W tym roku zrobiłem edycję biogramu i mam nadzieję, że niedługo dane będą prawidłowe. […]

Powstanie Warszawskie z jednej strony jest powodem do dumy, patrząc na heroiczność powstańców, którzy w niesamowicie trudnych warunkach walczyli z Niemcami, często bez uzbrojenia, a z drugiej strony trzeba pamiętać o haniebnym zachowaniu dowódców. Naczelny Wódz generał Sosnkowski zakazał wszczynania powstania i w tym celu wysłał do Polski gen. Okulickiego, a ten stwierdził, że przelana przez Polaków krew wstrząśnie sumieniami świata, a jak dobrze wiemy – nic takiego się nie stało. Ponadto liczenie na pomoc Sowietów była nierealnie, bo przecież wszyscy wiedzieli, co się stało we Lwowie, w Wilnie, kiedy Polacy wyzwalali przy pomocy Armii Czerwonej te miasta spod okupacji niemieckiej, a po kilku dniach wchodziło NKWD i mordowało oficerów, a reszta kończyło na Syberii albo w innych obozach pracy. Przecież jeszcze 1 sierpnia komenda główna AK informowała, niektóre oddziały, że powstania nie będzie. Dlatego chwała zwykłym żołnierzom, a hańba dowódcom!” 

Następnie Emil Majsner podziękował prelegentowi i podsumował wydarzenie:

„Dziękuję za wasze przybycie. Z wydarzenia na wydarzenie jest nas coraz więcej i to cieszy. Mimo że wiele osób patrzy na nas jak na jakichś dziwaków, to wiemy, że jest warto przypominać i upamiętniać ważne wydarzenia z historii regionu i całej Polski.

Następnie zrobiono pamiątkowe zdjęcia, regionalista Marek Pioch puścił z głośnika powstańcze piosenki i rozpoczęto rozmowy w „kuluarach”. Na obchody przybyli sympatycy stowarzyszeń, regionaliści, kibice Lecha, ale także nie zabrakło dzieci.

Organizatorami wydarzenia byli: Stowarzyszenie Twórzmy Przyszłość (dawniej „Otwarty Powiat Śremski”), Śremski Instytut Historii i Towarzystwo Historyczne „Sireme”.

(fot. Wiktor Chicheł, Dorota Przybył, Emil Majsner)


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *