|||

24-latek ze Śremu miał sporo szczęścia. Z fatalnego wypadku wyszedł względnie cało

Dachowanie
fot. KPP Kościan
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1

24-latek stracił panowanie nad pojazdem, dachował i uderzył w przydrożne drzewo. Był zakleszczony w aucie, ale obyło się bez poważnych obrażeń ciała.


VW_Berdychowski_400_150(1)

W piątek, kilka minut przed godziną 22:00, doszło do poważnego wypadku a trasie Teklimyśl – Bojanice, na granicy powiatów: kościańskiego i leszczyńskiego. Młody kierowca volkswagena polo, 24-letni mieszkaniec Śremu, stracił panowanie nad pojazdem, co skończyło się dachowaniem auta na poboczu.


Dominik Sworowski
Internet Tydzień Ziemi Śremskiej 300x300px Rgb

Według ustaleń policji, główną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze. Kierowca zjechał z jezdni, uderzył w drzewo, a następnie dachował. W wyniku zdarzenia samochód został poważnie zniszczony.



Dachem, przednią jego częścią, samochód uderzył w przydrożne drzewo. 24-letni śremianin, który kierował autem, był w nim uwięziony. Mężczyzna był przytomny.

Kotowo. Dachowanie na drodze wojewódzkiej

Młody mężczyzna, po wydobyciu z wraku auta, został natychmiast zabrany do szpitala. Tam stwierdzono m.in. złamaną ręką. Z uwagi na fakt, że kierowca podróżował sam i tylko on został poszkodowany, policja nałożyła na niego mandat karny za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych.

Zostaw komentarz