Image
Niedzielny mecz w Manieczkach zakończył się podziałem punktów - fot. M.Fujak
  • Home
  • Brodnica
  • Remis „Orkana” po hat-tricku Michałowskiego

Remis „Orkana” po hat-tricku Michałowskiego

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Ciekawe spotkanie i sześć goli obejrzeli w niedzielne popołudnie kibice w Manieczkach. Miejscowy „Orkan” zremisował 3:3 z LZS Stare Oborzyska, mimo iż przegrywał do przerwy 1:3. Hat-tricka ustrzelił Mateusz Michałowski.


Berdychowski Kwiecien2 2024

Spadkowicz z Oborzysk przyjechał do Manieczek jako jeden z trzech niepokonanych dotąd zespołów w VII grupie A klasy. Miejscowi chcieli to zmienić i zaczęli dobrze, bo w 15 minucie prowadzenie zapewnił Mateusz Michałowski. Niestety, potem trzykrotnie w pierwszej połowie trafili rywale. Wyrównujący gol padł jednak w kuriozalnych okolicznościach. W niegroźnej sytuacji Marcin Substyk zagrał piłkę do Wojciecha Wojtkowiaka, a bramkarzowi „Orkana” przytrafił się kiks, po którym piłka zamiast do przodu zmierzała w kierunku pustej bramki. Z prezentu skorzystał napastnik rywali i skierował ją do siatki. Po straconym w takich okolicznościach golu gospodarze długo nie mogli się „pozbierać”. Wykorzystali to rywale, którzy przydusili i w między 39, a 41 minutą zdobyli dwie bramki. W tym momencie miejscowi byli na łopatkach.

Wydawało się, że będzie się im ciężko po tych ciosach podnieść, a tymczasem dali radę. Dwa dośrodkowania w pole karne (najpierw z rożnego, a potem z wolnego) na bramki zamienił Mateusz Michałowski, który trafiał głową w 47 i 61 minucie, co sprawiło, że po godzinie gry był remis i mecz zaczął się na nowo. „Orkan” był na fali wznoszącej i mógł pokusić się o zwycięstwo. Strzały Adriana Chwaliszewskiego i Dawida Pasiciela bronił bramkarz, a Arkadiusz Lewandowicz przestrzelił głową z 7 metrów nad poprzeczką. Goście zagrozili raz, kiedy miejscowych uratował słupek. Ostatecznie po ciekawym meczu padł remis 3:3, który nie zadowolił ani jednych, ani drugich.

– Stracony na 1:1 gol podciął nam skrzydła, chłopacy spuścili głowy w dół, ale na szczęście po słabej pierwszej połowie potrafiliśmy się po przerwie podnieść i to cieszy – powiedział trener Dawid Kaczmarek. – Widoczny był dziś brak Jakubiaka i Komorowskiego, którzy dużo nam dają w obronie, a i Bąkowski nie był w pełni sił i w przerwie poprosił o zmianę – dodał.

KSGB: Wojtkowiak – Simon, S.Malicki, Lewandowicz, Substyk (70’ Kaczmarek), Marek Michałowski, Chwaliszewski, Drobiński (60’ Pasiciel), Kurzyński, Mateusz Michałowski, Bąkowski (46’ Duszczak).

W najbliższej kolejce „Orkan” zagra na wyjeździe z ekipą Dąb Boguszyn.

Zostaw komentarz