Image
Mieszkańcy Śremu i okolic wykorzystali piękną słoneczną wrześniową aurę i licznie wzięli udział w Pierwszym Śremskim Biegu Historycznym/fot. W. Kaptur

Pierwszy Śremski Bieg Historyczny w naszym mieście

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Mieszkańcy Śremu i okolic wykorzystali piękną słoneczną wrześniową aurę i licznie wzięli udział w Pierwszym Śremskim Biegu Historycznym, który odbył się w niedzielne południe, 17 września. Kto tego dnia był w najlepszej formie?


Berdychowski Kwiecien2 2024

Start i meta biegu znajdowały się przy Muzeum Śremskim. Trasa wyniosła 5 km i prowadziła przez ulicę Mickiewicza, Wiosny Ludów i Krótką, a także wałem i promenadą nad rzeką Wartą. W wydarzeniu udział wzięło ponad 80 biegaczy. Wielu z nich na co dzień jest związanych ze sportem, a niektórzy uczestnicy przyszli po prostu dla dobrej zabawy.

Fot. W. Kaptur

Uczestnicy wystartowali równo o godzinie 12.00. Za nimi dla towarzystwa pojechały „kometki”. Za nim jednak ruszyli, była krótka rozgrzewka i życzenia powodzenia skierowane przez burmistrza Adama Lewandowskiego.

Warto wspomnieć, że bieg został zorganizowany w ramach dni profilaktyki i rozwiązywania problemów uzależnień w gminie Śrem pod hasłem „Tyle Słońca w naszym mieście”. O pierwszej części tej imprezy można przeczytać w naszym artykule pt. „Po raz kolejny udowodniliśmy, że w Śremie nie brakuje słońca”.

Po raz kolejny udowodniliśmy, że w Śremie nie brakuje słońca

Wyniki klasyfikacji open:

Kategoria kobiety

Miejsce 1 – Agnieszka Golak (21 minut i 3 sekundy)

Miejsce 2 – Martyna Chraniuk (22 minuty i 59 sekund)

Miejsce 3 – Aleksandra Matkowska (23 minuty i 37 sekund)

Kategoria mężczyźni

Miejsce 1- Mateusz Filipiak (17 minut i 6 sekund)

Miejsce 2 – Szymon Jackowiak (17 minut i 35 sekund)

Miejsce 3 – Mikołaj Handke (19 minut i 11 sekund)

Oprócz klasyfikacji open były również cztery kategorie wiekowe. Każda nagrodzona grupa zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie. Muzeum Śremskie wyróżniło także dwie osoby za niesamowity strój z dawnej epoki.

Fot. W. Kaptur

Na zmęczonych uczestników czekał pyszny obiad. Można było również przy okazji zajrzeć do muzealnego akwarium i obejrzeć wystawę Grzegorza Ratajczyka. Natomiast na świeżym powietrzu wystawiono kolekcjonerskie modele rowerów.

Zostaw komentarz