|||

Luis Henriquez piłkarzem Warty Śrem!

Luis Henriquez
Luis Henriquez podczas pierwszego treningu w Warcie Śrem - fot. M.Fujak
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Warta Śrem ogłosiła transferową bombę! Biało-niebieskich barw w nowym sezonie bronić będzie Luis Henriquez, który dwukrotnie z Lechem Poznań zdobywał mistrzostwo Polski. Gwiazdy takiego formatu w Śremie jeszcze nie było!


Berdychowski Wv

42-letni zawodnik z Panamy został oficjalnie przedstawiony drużynie na dzisiejszym treningu, w którym aktywnie wziął udział.


Śrem Nasze Miasto 320x320 Komórki

Piłkarza takiego formatu nie było w 100-letniej historii klubu – powiedział trener Michał Mocek, witając Luisa Henriqueza. – Pana piłkarza, bo tak trzeba powiedzieć nie trzeba nikomu przedstawiać. Cieszymy się, że jesteś z nami. Takiego doświadczonego zawodnika nam potrzeba. Jestem przekonany, że nasza młodzież dużo się przy Tobie nauczy, a swoim doświadczeniem i charyzmą pomożesz drużynie – dodał.





Mimo 42 lat Lusi Henriquez wciąż imponuje piłkarską sylwetką. To 92-krotny reprezentant Panamy. Znany jest śremskim kibicom, bo przez siedem sezonów (2007/2008-2014/2015) reprezentował Lecha Poznań, z którym dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski. Potem odnosił sukcesy w barwach trzecioligowej Polonii Środa, z którą kilkukrotnie sięgał po Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Ostatni sezon spędził w Szturmie Junikowo Poznań, z którym wywalczył mistrzostwo klasy okręgowej (zespół przestał jednak istnieć ze względu na kłopoty finansowe).

  Adam Lewandowski i Grzegorz Wiśniewski powalczą w II turze o fotel burmistrza Śremu

W Warcie Śrem Luis Henriquez występować będzie z numerem 25, a więc takim, jakim grał w Lechu. z klubem podpisał roczny kontrakt. Zadebiutuje w biało-niebieskich barwach w sobotę w Grabowie w starciu ligowym z Pelikanem.

Nie jestem żadną gwiazdą – powiedział do nowych kolegów z zespołu. – To, że grałem w Lechu nie ma znaczenia. Będę tak samo pracował na treningach jak wy. Najważniejsza w piłce jest drużyna, a ja jestem po to, żeby jej pomóc – dodał.

WKRÓTCE ROZMOWA Z LUISEM HENRIQUEZEM

Jeden komentarz

Zostaw komentarz