Wielkanocni przebierańcy w Muzeum Śremskim

Wielkanocni przebierańcy w Muzeum Śremskim (fot. Muzeum Śremskie)
Wielkanocni przebierańcy w Muzeum Śremskim (fot. Muzeum Śremskie)
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

W Muzeum Śremskim trwają przedświąteczne warsztaty dla dzieci pn. „Dynguśnicy”. Udział w nich biorą dzieci ze starszych grup przedszkolnych oraz uczniowie klas 1-3. O staropolskich zwyczajach opowiadają Katarzyna Tomczak oraz Ewa Sobczyk.


Berdychowski Wv

Muzeum Śremskie po raz kolejny zaprosiło dzieci do udziału w warsztatach tematycznych. Wielkanoc za pasem, a więc tematem przewodnim warsztatów są zwyczaje i obrzędy wczesnowiosenne. Prym wiodą „Dynguśnicy”.


Tydzień w kółko
Tydzień w kółko
Śrem Nasze Miasto 320x320 Komórki

Podczas zajęć przybliżamy dzieciom zwyczaje wczesnowiosenne. Mówimy między innymi o Marzannie. Wspominamy także o Wielkim Poście, Wielkim Tygodniu i świętach Wielkiej Nocy. Ale przede wszystkim skupiamy się na drugim dniu świąt, czyli Śmigusie Dyngusie. Opowiadamy też o dynguśnikach – wspomina Katarzyna Tomczak

Kim byli dynguśnicy?

To wielkanocni przebierańcy, którzy dawniej kolędowali po wsi. – Byli to chłopcy przebrani w różne stroje: baby, dziada, kominiarza lub niedźwiedzia. Na przodzie korowodu szli kursarze, którzy ciągnęli koguta – opowiada pani Kasia.





Tradycja ta ma swoje korzenie w dawnych obrzędach ludowych, które miały na celu przywołanie wiosny. Dynguśnicy chodzili po wsiach, odwiedzając domy i składając życzenia świąteczne. Często towarzyszyły temu śpiewy i zabawy, a gospodarze częstowali przebierańców jajkami, wędlinami, chlebem czy innymi smakołykami. Współcześnie tradycja ta stała się bardziej formą rozrywki i zabawy, ale nadal jest kultywowana w niektórych regionach Polski, szczególnie na wsiach. Takim przykładem są chociażby okoliczne Zbrudzewo i Brodnica.

Wielkanocni przebierańcy w Muzeum Śremskim (fot. Muzeum Śremskie)
Wielkanocni przebierańcy w Muzeum Śremskim (fot. Muzeum Śremskie)

Podczas warsztatów w Muzeum Śremskim, mali uczestnicy także wcielają się w rolę dynguśników. Przebierają się, do rąk dostają kołatki oraz koguciki na kijku i idą na krótki spacer ulicami miasta. Podczas przechadzki wołają „precz zimo, witaj wiosno”. W czasie spaceru uczą się także krótkiego wierszyka:

Przyszli my tu po Dyngusie,
Zaśpiewajmy o Jezusie,
O Jezusie o Maryji,
O tej świętej familiji.
Pan kraje, Pani daje,
Proszę o święcone jaje.

Po spacerze dzieci muszą pracownikom muzeum powiedzieć wierszyk, a w nagrodę dostają dyngusa, czyli czekoladowe jajo – dodaje K. Tomczak

Zostaw komentarz