|

PiS straszy, nie tylko Tuskiem, ale i wojną

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Tych było niewielu. Raptem kilkudziesięciu, przy czym zdecydowana większość z nich to stali bywalcy takich spotkań z posłami i senatorami obozu rządzącego. Część z nich to osoby znane z rady miejskiej i powiatowej i osoby związane ze Spółdzielnią Mieszkaniową. To właśnie w Sali tejże odbyło się niedzielne spotkanie.


Tydzień w kółko
Tydzień w kółko
Śrem Nasze Miasto 320x320 Komórki

Spotkanie, na którym próżno było szukać młodych osób, albo osób takich, które jeszcze nie są zdecydowane na kogo oddadzą swój głos. Na spotkaniu z posłem Dolatą, byli więc „sami swoi”.





Nikt nie ukrywał faktu, że takie spotkania parlamentarzystów to część kampanii wyborczej. Zresztą roll-upy czy plakaty z hasłem „Program”, które rozdawano przybyłym, są tego dowodem.

Niedzielne spotkanie poświęcone było przede wszystkim bezpieczeństwu. Bezpieczeństwu Polski oraz całej Europy. Naturalnie również nie obyło się do porównań tego, co było za Tuska, a tego co jest teraz, gdy rządzi Zjednoczona Prawica. – Wtedy mieliśmy niespełna 95 tys. żołnierzy – grzmiał do zebranych poseł Dolata. – A dziś, po blisko 8 latach rządów Zjednoczonych Prawicy jest ich blisko dwa razy więcej – dodał. Napomknął także o PKB przeznaczanym na zbrojenia, które oczywiście za rządów obecnie panującej nam władzy nie ma sobie równych z tym, co koalicja PO-PSL przekazywała na zbrojenia.

  Zygmunt Staniszewski - przerwane życie lekarza...
fot. M. Czubak

Poseł Dolata wskazał również na znaczącą rolę Polski w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Mówił o przekazywaniu broni do dzielnych Ukraińców i naciskach Polski na zachodnich sojuszników, by do Ukrainy wysłać czołgi Leopardy. – Możemy sobie na to pozwolić, bo inwestujemy w najnowocześniejszy sprzęt. Czołgi Abrams czy samoloty F-35 to sprzęt najnowszej generacji, będą jeszcze koreańskie czołgi K-2, które będą produkowane w Poznaniu – wymieniał poseł Dolata.

PiS ustami Dolaty straszył wojną. Nie Polsko-Polską, ale tą zewnętrzną, z rosyjskim wrogiem, który bestialsko zaatakował niepodległą Ukrainę. – Pierwszy raz w historii to nie my Polacy bronimy niepodległości Europy, tylko robi to naród Ukraiński. Naród, w który nikt nie wierzył, a oni stoją i bronią nie tylko siebie, ale całej Europy – mówił. Poseł Zbigniew Dolata tłumaczył to tym, że w narodzie ukraińskim jest patriotyzm. Patriotyzm, który trzeba obudzić w narodzie Polskim, bo jeśli w całym społeczeństwie jest patriotyzm, to żaden kraj nie odważy się zaatakować, bo nawet jeśli pokonają regularną armię, to zmierzyć się będą musieli również z całym narodem.

fot. M. Czubak

Jednak stricte na obronności, w zamyśle tej wojskowej, się nie skończyło. Kilka słów wypowiedziano również w kontekście tej obronności związanej ze strażą pożarną. Rzecz jasna także i tutaj zestawiono obecny rząd, z rządem Tuska.

Koniec końców, spotkanie przebiegło tak, jak znamy z przekazów medialnych: trzeba znaleźć wroga, a najlepiej dwóch i ich punktować. W tym przypadku na cel obrano Tuska oraz wojnę pukającą zza wschodu do granic naszego kraju.