Image

Zwiedzali okolice z siodełka roweru

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Wydarzenie nie bez powodu zaplanowano na kilka dni. Zwiedzać było co nie miara, a czasu jak zawsze – brakowało. W pierwszym dniu uczestnicy rajdu musieli dotrzeć na bazę i zameldować się w sekretariacie rajdu. Rokrocznie wydarzenie przyciąga cyklistów z wielu stron kraju. W VIII edycji do Brzedni zjechali się uczestnicy rajdu z różnych stron Polski. Przybyli z Tarnowski Gór, Nysy, Konina, Ostrowa Wlkp., Kalisza, Poznania, Wolsztyna czy Wielunia. Część z tych osób postanowiła na rajd przyjechać, a jakże… na rowerach. W sumie w tej edycji „Śremu i okolic z siodełka roweru” udział wzięło około 60 osób.

Oficjalne powitane uczestników rajdu


Berdychowski Kwiecien2 2024

Gości powitał Florian Kowalski, prezes Koła PTTK OŻ Śrem. W czasie oficjalnej części upamiętniono również tych, którzy odeszli z tego świata, a którzy nierozerwalnie związani byli z rajdem. To Roman Hałas z Wrześni oraz Zbigniew Adamski ze Śremu. Dalszą część pierwszego dnia rowerowej imprezy spędzono na wspominkach. Oglądano materiały z poprzednich edycji rajdu.

Na koniec komandor Rajdu Bolesław Piechocki zapoznał wszystkich z programem rajdu i atrakcjami, które przygotowano na dzień następny.

Deszczowa sobota

Sobota uczestników rajdu przywitała deszczem. Po śniadaniu z lekkim opóźnieniem Komandor odgwizdał start i tak cykliści wyruszyli w trasę. Gdy dojechali do Łagowa, pogoda ustabilizowała się i deszcz przestał padać.

Tam spotkano się z sympatycznym Henrykiem Frąckowiakiem, artystą – amatorem, który wyczarowuje z drewna niesamowite, ornitologiczne okazy.

Tutaj rowerzyści podzielili się na kilka grup liczących po około 15 osób. Po czym udali się w dalszą drogę przez miejscowości Bielewo, Stężyca, Markowo, Daleszyn, Dusina i do Gostynia. Tam uczestnicy wyprawy zwiedzili m.in. prywatne muzeum aut rodziny Pedów, gdzie podziwiali takie okazy, jak REO z 1908 r czy Studebaker Dictator Six z 1928 r.

W Gostyniu również odwiedzili kościół pw. św. Małgorzaty. Jest to świątynia gotycka, trzynawowa, wystrój wewnętrzny utrzymany jest w stylu barokowym z akcentami gotyku. Dalsza trasa wiodła do Bazyliki Świętogórskiej, która jest zlokalizowana na terenie osady Głogówko. Tam, jeden z księży filipinów oprowadził uczestników raju po tym wyjątkowym miejscu. – Zwiedziliśmy bazylikę i jej podziemia a także wirydarz umieszczony wewnątrz murów klasztornych. Zachwyca klimat włoskiej architektury, bowiem bazylika jest zbudowana na wzór weneckiej bazyliki Santa Maria della Salute – mówi jeden z uczestników rajdu.

Nie obyło się bez przygód

Nawet wytrwali cykliści czasami przeżywają chwile kryzysu. Taka spotkała jednego z uczestników eskapady rowerowej. Pomoc nadeszła od innych rowerzystów. Gdy zabrakło „pary w nogach” pomogli oni koledze w dotarciu do Borku Wielkopolskiego, gdzie raczyli się pysznościami przygotowanymi przez panie z KGW w Kołacinie.

W Borku Wielkopolskim wszyscy zwiedzili kościół pw. Pocieszenia NMP. Po obiekcie oprowadzał ich miejscowy proboszcz, który przybliżył im historię tego obiektu, który datuje się na XI wiek.

Więcej znajdziesz w czwartkowym e-wydaniu!

Zamów dostęp do cyfrowego wydania już teraz!