Murzyli wszystkim na szczęście
Od przeszło 100 lat, w każdy lany poniedziałek w Zbrudzewie, Kominiarze, Niedźwiedź oraz Baba z Dziadem murzą mieszkańcom na szczęście. Nie inaczej było w tym roku. W poniedziałek, 18 kwietnia przebierańcy wysmarowali sadzą nie tylko zbrudzewskich gospodarzy, ale i wielu przyjezdnych, którzy chętnie uczestniczą w tej lokalnej tradycji. Pogoda tego dnia dopisała, dobre humory również nie zawiodły.
fot. D. GórnaBarwny i bardzo wesoły korowód wyruszył przed południem. Przebierańcy przeszli ul. Długą, Leśną aż do nowej części wsi. Ze śpiewem na ustach, z grajkiem, który przygrywał na akordeonie, trzaskając z biczów i dziarsko pokrzykując – zachęcali do wspólnej zabawy. Zajrzeli w każdy kąt, żadnego gospodarstwa nie pominęli, zresztą mieszkańcy sami chętnie zapraszali Kominiarzy w swoje progi. – To na szczęście! To jest wspaniała i unikatowa tradycja. Warto, a nawet trzeba ją pielęgnować – podkreślał pan Marek.
fot. D. GórnaW zamian, każdy gospodarz wrzucił smakołyk do koszyka oraz datek na tzw. „mydełko”. Również ten gest ma swoją wspaniałą tradycję. Od kilku lat, zebrane podczas murzenia fundusze wspierają chore dzieci. W tym roku zasilą charytatywną zbiórkę dla 9-letniego Mateusza Millera z Dąbrowy, który jak mały lew walczy z zapalnym guzem miofibroblastycznym.
Reklama
Warto zapamiętać ten wierszyk:
„By świąteczny czas pamiętać i wspominać mile, musisz jechać do Zbrudzewa – chociażby na chwilę. Bo tam, w lany poniedziałek, od świtu do zmroku, Kominiarze przebierańcy, chodzą jak co roku”
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


