|

Śremianin miał „lepkie ręce”. W końcu trafił za kratki

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

23 marca do Komendy Powiatowej Policji w Śremie wpłynęło powiadomienie o tym, że z samochodu zaparkowanego przed śremskim marketem skradziono torbę z laptopem, ładowarką, kartą i miernikiem przewodów komputerowych.

– Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego, którzy namierzyli i zatrzymali złodzieja. Okazał się nim 40-letni śremianin – informuje podinsp. Ewa Kasińska z KPP w Śremie.



Ma sporo na sumieniu

Funkcjonariusze szybko ustalili, że śremianin ma na swoim koncie znacznie więcej występków. Wyszło na jaw, że 40-latek kilka dni temu ukradł rower górski pozostawiony przed sklepem. Ponadto, w pierwszych dniach marca również ukradł rower pozostawiony na parkingu.

Z kolei 8 marca, z otwartego bmw, które było zaparkowane przed blokiem na Helenkach, ukradł skórzaną torbę z laptopem. – Z zebranego przez kryminalnych materiału dowodowego wynika także, iż miłośnik cudzego mienia ma na swoim koncie włamanie do sklepu z odzieżą, do którego doszło 9 stycznia br. w Śremie na Jezioranach. Stamtąd złodziej wyniósł pieniądze – dodaje E. Kasińska.

29 marca zatrzymany usłyszał w sumie siedem zarzutów. Cztery z nich dotyczyły kradzieży, jeden włamania, a dwa posiadania marihuany i amfetaminy. Policjanci odzyskali część skradzionego mienia, które wróciło już do pokrzywdzonych.

30 marca na wniosek policji i prokuratury, sąd zastosował wobec złodzieja trzymiesięczny areszt. Śremianin był już wcześniej notowany i karany, głównie za przestępstwa przeciwko mieniu. Teraz również grozi mu kara więzienia.

Oprac. DG